Sierpnia 2-giego, roku 1938.
Rosiczka. Roślinka mała jak paznokieć — z liśćmi pokrytymi kroplami. Każda kropla błyszczy w słońcu jak rosa, ale to nie rosa — to klej. Muchy siadają na pułapkę myśląc że to woda. Niczym sygnatura puszczy: to co najpiękniejsze, bywa pułapką.
Ta ziemia ma starszą pamięć niż jakiekolwiek państwo które na niej leżało. Torfowisko pod twoimi stopami pamięta tysiąc lat. Smętek — duch tej puszczy — pamięta jeszcze więcej. Rosiczka też pamięta: piękna jak rosa, cierpliwa jak pułapka.
Wybrałeś trudniejszą ścieżkę. Borecki to docenia.
Jezioro Dłużek działa w tej historii jak lustro pamięci — odbija różne czasy: świat Wańkowicza, świat dawnych Mazurów, wspomnienia Dönhoff i dzisiejszą turystyczną ciszę. Torfowisko, na którym stoisz, działa tak samo: zamiast obrazów przechowuje warstwy czasu.