· ZAPISEK IX ·

Trele Puszczy

Ścieżka Rybołowa · otwiera się: D3 · Wtorek

Dzień 3/5 200 pkt + bonus
Z dziennika K. Boreckiego

Sierpień — las przed Gimkiem.

Nikt nie wierzy że go tu słyszałem. Słowik. W biały dzień, w lesie sosnowym, przed samym brzegiem jeziora. Mówią że słowik śpiewa nocą — a ten najwyraźniej nie czytał podręczników.

Trele pędzą jedna za drugą — niezwykle szybkie, perlistości, gwiżdżenia, crescenda bez kresu. Borecki siedział i liczył motywy — przestał przy trzydziestym.

‹Najlepszy wokalista puszczy. I wie o tym.›

Rok trzydziesty piąty. Melchior Wańkowicz płynął kajakiem przez Mazury z córką Martą. Słuchał Mazurów — jedynych na świecie, którzy mówili po polsku, a żyli jako obywatele Prus. Napisał o nich książkę i nazwał ją ‹Na tropach Smętka›. Niemcy zakazali jej druku. Przetłumaczyli ją potajemnie z pieczątką ‹ściśle poufne› — egzemplarze były numerowane. Borecki czytał tę książkę przy lampie naftowej i rozpoznawał twarze: pisał o Dłużku, o Jedwabnie, o ludziach stąd. Las ich znał. Smętek ich strzegł.

· Czy wiesz, że… ·

Puszcza Napiwodzko-Ramucka jest ważna też dla dużych drapieżników — leśne korytarze łączące mazurskie puszcze pomagają wilkom i rysiom przemieszczać się między kompleksami leśnymi. Słowik śpiewa tu spokojnie, bo wie, że las jest bezpieczny.