Sierpień — binduga nad jeziorem Dłuzek.
W dawnych czasach, zanim był kolej i drogi bite, drewno z Puszczy Napiwodzkiej spływało rzekami i jeziorami. Tu, w tym miejscu, flisacy — robotnicy spławiający drewno — cumowali tratwy i wiązali pnie linami. Pracowali w wodzie po pas, łącząc pnie jeden do drugiego jak koraliki na sznurku.
Słowo ‹binduga› pochodzi od niemieckiego Bindeort — miejsce wiązania. Ostatnia tratwa z tej bindugi spłynęła osiem dziesiątek lat temu. Nikt nie spławia już drewna — ale miejsce pamięta. Cyfra czwarta: 8. Zapamiętaj ją razem z pozostałymi.
„Flisacy wiedzieli, że woda niesie to, co jej zaufasz. Borecki miał do niej zaufanie bezgraniczne."
Regulamin korzystania z miejsca odpoczynku nad jeziorem Dłużek w Nadleśnictwie Jedwabno.
Podczas korzystania z miejsca odpoczynku prosimy o:
- zachowanie ciszy — uszanuj tutejszych mieszkańców;
- niezaśmiecanie terenu — opuszczając teren, zabierz swoje śmieci;
- nieniszczenie urządzeń;
- nierozpalanie ogniska — pamiętaj, znajdujesz się w środku kompleksu leśnego;
- zgłaszanie wszelkich uszkodzeń i zauważonych zagrożeń.
Kontakt: tel. (89) 621 30 05, e-mail: jedwabno@olsztyn.lasy.gov.pl.
Korzystanie z miejsca odpoczynku i znajdujących się tu urządzeń odbywa się na własną odpowiedzialność.
Rozpalanie ogniska jest możliwe w przypadku grup zorganizowanych, z opiekunem, w sprzyjających warunkach pogodowych, wyłącznie za zgodą i pod nadzorem pracowników Nadleśnictwa Jedwabno.
Nadleśnictwo Jedwabno nie ponosi odpowiedzialności za doznane urazy i szkody spowodowane przez dzikie zwierzęta, w tym żmije i kleszcze, przewracanie się drzew i opadanie ich konarów pod wpływem wiatru i śniegu lub wskutek naturalnego obumarcia, pożary terenów leśnych i nieleśnych oraz obiektów, nierówności terenu lub inne niewymienione zdarzenia powstałe w wyniku przypadku, siły wyższej i klęsk żywiołowych.
Nadleśniczy Nadleśnictwa Jedwabno
Jeden z nadleśniczych Dłużka, Kurt von Ziegner, miał sprzeciwić się traktowaniu okolicznych lasów jak prywatnego terenu łowieckiego nazistowskich dygnitarzy. Flisacy spławiali tu drewno przez wieki — Ziegner wiedział, że las to nie łup, lecz dziedzictwo.